niedziela, 31 marca 2013

Dzień jak codzień.

Hej! Już po Wielkanocnym śniadanku ? :3
Rano czułam się lepiej i kiedy przyszła do nas babcia zapytałam się jej czy nie poszłybyśmy na cmentarz. Zgodziła się.
Rodzinka zjadła śniadanie - kiełbasy, kabanosy, sałatki, galaretki itp. itd. a ja skończyłam na jajku :3
Dostałam dzisiaj od rodziców nową książkę.

Po przeczytaniu 12 stron, wydaje się nawet fajna.
" Zaczęło się od iskry...
Świat stanął na głowie, kiedy spotkałam Dominica. Miałam złamane serce, strzaskane w ostre, raniące kawałki, które musiałam pozbierać i ułożyć na nowo, żeby jak dawniej stać się normalną szczęśliwą osobą.
Dominic pokazał mi taki rodzaj zatracenia w namiętności, jakiego nigdy wcześniej nie znałam. Teraz prowadzi mnie ścieżką czystej rozkoszy, na której czai się mrok. Nie mam innego wyboru, jak podążać za nim tam, dokąd mnie wiedzie...
Prowokacja i zmysłowa opowieść o namiętności, romantycznej miłości i seksie, którego nic nie ogranicza."
Tak wygląda streszczenie na tylnej części okładki. Mama mówiła, że to podobno tata wybierał tę książkę i kiedy przeczytała to ostatnie zdanie zaczęła się śmiać i powiedziała, że to nie dla mnie :D.
Jak widać typowe romansidło. Nie bardzo za takimi teraz przepadam. Kiedyś je uwielbiałam, ale teraz wole przygodówki, albo coś o duchach itp.
W sumie, cieszę się, że to w końcu jakaś książka, ale mogli się zapytać jaką bym chciała, bo tak się składa, że okej, chciałam kupić sobie książkę, ale miałam już upatrzoną, ale tę i tak przeczytam :3

Kiedy wróciłam do domu z cmentarza, przegryzłam coś, bo tak jak wspomniałam, na śniadanie zjadłam tylko jedno jajko i święconkę :D.

Zaraz idę pograć, a potem trochę poczytać.
Nic wielkiego się dzisiaj nie wydarzyło, a szkoda..
Trzymajcie się.
Paa! xoxo.


A Wy co dostaliście od zajączka? Pochwalcie się. :3


Dominika -> Pamiętnik Dominiki

P.S. - ZAPOMNIAŁAM NAPISAĆ, ŻE WCZORAJ POBIŁAM SWÓJ REKORD I MIAŁAM 58 WYŚWIETLEŃ. MOŻE DLA NIEKTÓRYCH TO NIE JEST DUŻO, ALE DLA MNIE NIE LADA WYCZYN. DZIĘKUJĘ !!!!!!!!!!! XOXO :3

sobota, 30 marca 2013

Współpraca.

Heeej!
Ostatnio spotkałam się z czymś takim jak współpraca miedzy blogami. Razem z Dominiką z w-zwierciadle--codziennosci.blogspot.com zdecydowałyśmy się "lepiej poznać" :D


Na początku nie bardzo wiedziałam o co chodzi z tą całą współpracą, ale wychodzi na to, że Vlogi Przemyśleniowe bardzo dobrze się w tym współdziałaniu sprawdzą.
O co w tym chodzi? Od czasu do czasu będziemy nakręcać filmiki, w których będziemy mówić co myślimy na dany temat. To o czym będziemy tam mówiły zależy od Was. Będziecie mogli pisać na jaki temat będziecie chcieli Vlog Przemyśleniowy lub same będziemy o tym decydować.
Jestem bardzo podekscytowana ponieważ może być trudno a za razem fajnie.
Będziemy również nagrywać TAGI na ten sam temat lub pisać osobne posty.
Cieszę się, że mogę z nią współpracować, wydaje się na prawdę miła :3


Tak wyglądają moje tegoroczne pisanki i może nie są jakieś nie wiem jakie, ale nie miałam pomysłu.

Ja tym czasem, po mimo tego, że jestem chora zdążyłam pójść poświęcić jajka. Tata mnie zmusił i rano ściągnął ze mnie kołdrę i otworzył okno ;/ Jakby chciał, żebym była jeszcze bardziej chora ;c
Cóż, jutro Wielkanoc i życzę Wam z tego powodu wszystkiego co najlepsze i chyba przede wszystkim, żeby wiosna w końcu do Was przyszła.
Trzymajcie się! Paa!
xoxo
A Wy robiliście pisanki ?

piątek, 29 marca 2013

Przez wiosenne porządki...

 ...Sprzątając w szafce znalazłam dwie gry, które kiedyś sprawiały mi wielką radość. Znalazłam nie tylko je, ale również inne w które grałam jak byłam mała i widać, że każdemu dziecku się one spodobają, ponieważ mój dziewięcioletni brat nie przestaje w nie grać. :)

Obie gry są dosyć stare i ledwo chodzą na moim komputerze, ale tak jak myślałam, ucieszyłam się jak je znalazłam i troszkę znowu w nie pogram.

1. PHYSICUS.
Myślałoby się, że dziecku może się nie spodobać. Gra ma troszkę mroczną grafikę i oczywiście nie wiem z jakiego powodu niedopasowaną do ekranu mojego komputera, przez co udało mi się zrobić tylko jedne zdjęcie.

Tak wygląda Menu Główne i napisy końcowe. Gra polega na tym, że kosmonauci/naukowcy wylądowali na planecie zamieszkanej, ale w ogóle tego nie planowali. Uderzenie statku miało tak ogromną siłę, że planeta stanęła w miejscu. Po jednej stronie zapanowała wieczna zima, a po drugiej upał. Ludzie wyginęli. Naukowcy wpadli na pomysł zbudowania ogromnej wyrzutni zasilanej na prąd. Planowali wyrzucić ogromny głaz, a siła wyparcia była by tak wielka, że planeta mogłaby znowu zacząć się obracać, jednak pomylili się w obliczeniach i zabrakło tylko parę voltów do tego, aby maszyna zadziałała.
Naszym zadaniem w grze jest jest odpalenie trzeciego zasilacza i uratowanie planety.
Gra nie jest prosta, ale parę lat temu przeszłam ją z pomocą taty.
Składa się z dwóch części zamieszczonych na dwóch płytach.
Kiedy mój brat zobaczył jak w nią gram powiedział, że za pomocą jej powinni uczyć w szkołach i chyba miał rację. Gra opiera się na logicznym myśleniu i fizyce, w szczególności na fizyce, ale po mimo tego jest według mnie świetna, ale nie wiem czy jeszcze można ją znaleźć w sklepach.
Tata obiecał, że jeszcze dzisiaj pomoże mi trochę i razem pogramy :3

2. Disney Pixar / Potwory i Spółka - Wyspa Strachu.


Grafika może i nie jest powalająca, ale dzięki niej jakoś wszystko do siebie pasuje.
U mnie ta gra wywołuje uśmiech na twarzy i przywołuje wspomnienia z dzieciństwa. Może to zabrzmi śmiesznie, ale pamiętam że jak miałam z sześć lat i szłam do babci, to babcia zawsze smażyła mi placki ziemniaczane, ja z tymi plackami siadałam na kanapie, a babcia z dziadkiem zawsze puszczali mi " Potwory i Spółka ", hahaha jak o tym myślę to mi się zawsze chce śmiać.
Wracając do gry.
Wcielamy się w rolę Mik'a i Sulley'a - głównych bohaterów filmu i gry. W tej grze przechodzą oni szkolenie dotyczące straszenia dzieci, a po mimo tego, że film dla dziecka może wydawać się straszny, tak jak i gra, ja jakoś nigdy nie miałam z tym problemu i po prostu ich uwielbiałam, w sumie nadal tak jest :D.
Zielone zbiorniki za Mike'm potrzebne są do uzupełnienia paska po lewej stronie i dopiero kiedy np. zapełni się niebieski kwadracik możemy zacząć straszyć pierwsze - niebieskie dzieci " ROBOTY".


Najbardziej niepoddtatne na nasze krzyki i straszne miny są roboty czerwone. Trzeba się namęczyć, żeby zebrać wszystkie zbiorniki/puszki i patrzeć na rączkę po prawej stronie jaki klawisz musimy wciskać.
Gra jest świetna, ale nie zdążyłam zrobić zdjęcia np. Sulley'a, albo nowego miejsca do treningu.
Myślałam też nad tym czy nie nagrać filmików, w których gram w tę grę, ponieważ wydaję mi się po prostu świetna, śmieszna i przede wszystkim prosta. Mimo, że to gra dla dzieci ja bardzo chętnie w nią gram.
Tak jak pisałam, gry są dosyć stare i nie wiem czy można je znaleźć w sklepach, ale mam nadzieję, że spodobały wam się równie bardzo jak mi.
Gdybyście byli zainteresowani to wyglądają tak :D


Ogólnie dzisiaj jak wstałam i spojrzałam przez okno to po prostu się załamałam...
GDZIE TA WIOSNA ?? ;c
Nie mam pomysłu co do dzisiaj, ale chyba będę chora... Tak się bałam, żeby to przeziębienie nie doszło do mnie, ale trudno jest nie zachorować kiedy wszyscy w domu właśnie chorzy są...
Te święta będą świetne..

Macie swoje ulubione gry ? Jak tak to jakie? Jakie jest wasze najśmieszniejsze wspomnienie z dzieciństwa ?

czwartek, 28 marca 2013

TAG : 20 Pytań o mnie.

Heej! To pierwszy filmik na YT i piszcie co wam się podobało, a co nie.
Jeżeli chcecie więcej tagów również piszcie.
Wpadłam na pomysł, żeby może zrobić coś takiego jak Vlogi Przemyśleniowe, czyli np. Piszecie co byście chcieli usłyszeć co ja na jakiś temat sądzę, to chętnie zrobie coś takiego, lub sama będę wybierać tematy.
Mam nadzieję, że się podobało. :3



Macie tutaj mojego drugiego kaktusa <3
Dzisiaj leniwy dzień.
Paa! xoxo

~Alllice.

środa, 27 marca 2013

Od małego do dużego.

Heeej! Dzisiaj ostatni dzień szkoły i wolne.

Jak wcześniej wspominałam, jestem coraz starsza i coraz częściej myślę o tym jak będzie wyglądać moja przyszłość, czy spełnię swoje marzenia, czy będę szczęśliwa itp.
Dzisiaj myślałam też jak to było kiedy byłam mała, kiedy mogłam beztrosko bawić się na podwórku niczym się nie przejmując. Wtedy było dobrze, nie to co teraz. Ciągle jakieś kłopoty, złe oceny, problemy.
Jak byłam mała zawsze powtarzałam, że ja już chce być dorosła, że chcę móc wszystko, ale teraz chce z powrotem wrócić do czasów dzieciństwa. Nie musieć się niczym przejmować.
Szczerze powiem, że boję się przyszłości, pomimo tego, że mam wszystko zaplanowane. Podobno nie da się tego zaplanować, ale mi się wydaje, że tak będę bardziej przygotowana na to co może mnie potem spotkać.
Tak więc, jak widać zmieniłam się raczej bardzo. Od niedawna mam piętnaście lat i dorosłość coraz bliżej. Boję się naprawdę, ale jak zawsze pewnie sobie poradzę. Jedyne do czego będę dążyć ze wszystkich sił to chyba to, że planuję mieszkać w Anglii.
W szkole nic szczególnego się nie działo oprócz tego, że na matematyce robiliśmy bryły ;d to jest po prostu straszne.
Ta nowa - Agata, powoli zaczyna mnie denerwować. Po pierwsze klei się do moich koleżanek, a po drugie cały czas się wymądrza, nie mam sił do niej.

Macie tutaj mnie w prostych włosach, bo tak chyba wam się jeszcze nie pokazywałam :3.
W sobotę ze święconką i koleżanki pewnie znowu wyjedzą cale ciasto :D.
Ja lecę. Paa! xoxo


Jeżeli chcecie, możecie zadawać pod tym postem pytania dotyczące mnie (również na asku), a może zrobię TAG. Tak, więc zapraszam :3.

~Alllice

poniedziałek, 25 marca 2013

Nowa.

Heej! Dzisiaj nic szczególnego się nie wydarzyło, ale doszła do naszej klasy nowa dziewczyna. Jak zwykle do nas musieli kogoś dopisać. Najpierw dwóch chłopaków, a teraz jeszcze ona. Na pierwszej lekcji usiadła ze mną i wydawała się nawet w porządku. Pomogłam jej znaleźć salę i w ogóle. Siedziałam z nią na następnych lekcjach i okazało się, że nie jest jakaś super. Wydaje jej się, że jest we wszystkim najlepsza, że wszystko wie. Chwali się, że w tamtej szkole chodziła na rozszerzony niemiecki i miała piątkę. Śmiać mi się troszkę chce z takich ludzi, którzy myślą, że wiedzą wszystko najlepiej i takich, którym wydaje się, że są panami wszechświata, a o dziwo coraz więcej takich ludzi spotykam na swojej drodze... Nie byłam zbytnio zadowolona, ponieważ mam już dosyć takich ludzi i wszyscy kojarzą mi się z jednym chłopakiem, którego teraz szczerze nienawidzę, ale koleżanki szybko poprawiły mi humor i teraz jest ok.
 Wielkanoc coraz bliżej i bliżej. Za oknem w końcu pojawiło się słońce, ale śnieg nie topnieje. Wielkie sprzątanie i przygotowania idą pełną parą i mam nadzieję, że to też niedługo się skończy.
Można powiedzieć, że u mnie wraz ze zbliżającą się wiosną, jest dobrze, ale nie jestem co do tego pewna w stu procentach. Dostałam wczoraj spóźnione życzenia urodzinowe od osoby, z która obiecaliśmy sobie o sobie zapomnieć. Napisał, a wszystkie wspomnienia wróciły, ale to chyba nie najgorszy problem... Ostatnio zastanawiałam się nad tym jak będzie wyglądało moje  życie za parę lat. Jestem coraz starsza i coraz częściej myślę jak to będzie kiedy wyprowadzę się od rodziców, kiedy założę rodzinę, czy w ogóle ją założę, czy spełnię swoje marzenia i czy wszystko wyjdzie tak jak sobie to zaplanowałam. Niby nie da się tego zaplanować, ale mi się wydaje, że tak bardziej przygotuję się do tego co może mnie czekać... Cóż, okaże się.
Dostałam dzisiaj dwie piątki z angielskiego i oby tak dalej. Jutro sprawdzian z fizyki, a po świętach z chemii. Obym dała radę, a tym czasem dziękuję Mateuszowi za wczorajszą akcję :3 przydało się. Dziękuję :D
Tak więc lece się uczyć, a potem troszkę ponołlajfować :) Paa!
xoxo :3
P.S. - DOBILIŚMY 300 WYŚWIETLEŃ ! uhuhu :)

~Alllice

sobota, 23 marca 2013

Sobota

Nie była tak nudna jak każda. Dopiero wróciłam do domu. Od 10 byłam na mieście, chodziliśmy po sklepach, umordowałam się strasznie jak musiałam mierzyć setki bluzek, dobra może przesadziłam. Robiliśmy zakupy na święta. Na szczęście tylko do środy chodzimy do szkoły i w końcu wolne!
Wczoraj, może i na początku było nudno i sztywno, ale jakoś daliśmy radę. Mam nadzieję, że znajomi są zadowoleni. Dostałam wspaniałe prezenty, za które bardzo im dziękuje. Tort był przepyszny i oczywiście nie obyło się beż rozmów na omegle :3 Wariowaliśmy i rozmawialiśmy z ludźmi jako pies, owca i miś. Haha ale było śmiesznie :D
W ogóle się nie wyspałam, a mama nie dała mi dzisiaj dłużej pospać. Było piękne słońce, ale oczywiście znowu zrobiło się zimno, a miałam już taką nadzieję, że może w końcu wiośnie zachciało się nas odwiedzić.
Jutro niedziela palmowa i wypadałoby iść do kościoła. Umówiłam się już z kolegą i założę się, że znowu będzie mnie tłukł palmą jak w tamtym roku. Święta coraz bliżej, tak jak i wakacje i koniec roku. Coraz więcej sprawdzianów, poprawek i kartkówek. Nie wyrabiam. Chemia, fizyka, geografia, polski, dobrze, że chociaż z matematyki i angielskiego idzie mi dobrze.
Uciekam grać, bo już na mnie czekają :3 Tak więc PAPA!
xoxo :3

~Alllice

piątek, 22 marca 2013

Urodzinowo

Heeej! Heeej! Tak więc nadszedł ten dzień a za oknem śnieg... Mama mówiła, że tylko raz, jak kończyłam trzy latka, 22 marca sypał śnieg, a przez 12 lat tak się jeszcze nie stało.
 Tak więc urodzinki są w trakcie przygotowywań.
 Oczywiście mam tak wspaniałą klasę, która na trzech lekcjach, muzyce, historii i wychowaniu fizycznym śpiewała mi sto lat i już mam tego dość.
 o 17.00 przyjdzie parę znajomych i mam nadzieję, że będzie fajnie :3
 Wczoraj było u mnie w szkole zebranie i troszkę się bałam, ale okazało się, że mam 0 nieusprawiedliwionych godzin. :3
 Jak na razie jest dobrze :D
Coś jeszcze miałam napisać, ale jestem za bardzo teraz zdezorientowana i lecę dalej nakrywać do stołu :)

~Alllice.

środa, 20 marca 2013

Hmm :)

Heej! Dzisiaj było jeszcze cieplej. Rano nie chciało mi się w ogóle wstać, jednak wstałam i poszłam na te rekolekcje. Przyszłam do domu, oczywiście bardzo zmarznięta, mama zaraz po tym wyciągała mnie do miasta, na zakupy.
Wczoraj, tak jak wspominałam byłam szukać sukienki na brata komunię i ja akurat nie mam takiego problemu, że jak coś mi się spodoba, to w żadnym sklepie tego nie ma, pomimo, że mieszkam w małym mieście. Znalazłam taką jaką chciałam. Mam do niej zamiar założyć brzoskwiniową lub miętową marynarkę i miętowe, albo brzoskwiniowe balerinki, które niedługo też planuję kupić. Macie tutaj tą sukienkę. Założę się, że moja babcia, jak mnie w niej zobaczy to powie, że kupiłam firankę a nie sukienkę. :3
Jutro mieliśmy mieć klasowe ognisko, ale jest śnieg i ja raczej nie wychodzę z domu. Niby klasa się zawzięła i zorganizowała to ognisko, ale po pierwsze - mielibyśmy z inną klasą, której nie lubię... a po drugie - to nie jest czas na ognisko, już chyba wolałabym iść na sanki :3 Nie no, to taki żarcik. Ogólnie to chyba nikt tam nie idzie, a nasz wychowawca się wcale tym nie interesuje, to jego obowiązek, żeby dbać o nas, interesować się nami i zapewniać bezpieczeństwo, a co jeżeli poszlibyśmy tam i któremuś z nas coś by się stało... Naszego wychowawcy by tam nie było, bo umówiliśmy się, że jak przyjdzie na rekolekcje to Mu powiemy co i jak, a jak nie przyszedł to nic o ognisku nie wie, a gdyby naprawdę coś się tam stało to nasz Pan jest w tym wypadku i tak za nas odpowiedzialny...
Jeszcze nie wiem co jutro będę robić, ale jutro już czwartek. Zostały dwa dni do urodzin, a szczerze powiem, że nie mam żadnych pomysłów co my będziemy robić w domu... Jest taka brzydka pogoda, że nigdzie nie można iść. Chcę wiosnę!

~Alllice

wtorek, 19 marca 2013

Wiosno przychodź... Tęsknimy za Tobą.

Hej! Dzisiaj był bardzo leniwy dzień i do tej pory cały czas siedzę w domu. Nie poszłam na rekolekcje, ponieważ rano była jeszcze gorsza pogoda niż jest teraz, a w ten sposób moje wiosenne oczekiwania legły w gruzach, jednak Wielkanoc coraz bliżej i czas zacząć wiosenne porządki. Jedyne co dzisiaj zrobiłam to chyba wysprzątałam perfekcyjnie szafki i jestem z siebie dumna :3 Zaraz zjem obiad i planuje iść poszukać sukienki na komunię brata, bo tak jak pisałam, miałam to zrobić wczoraj, ale prawie zamarzłam, a dzisiaj jest już cieplej.
Wielkanocny Króliczek życzy wam wszystkiego co najlepsze i co tylko sobie zapragniecie, smacznego jajka, mokrego Dyngusa, którego w tym roku raczej nie będzie przez tą piękną pogodę ;/ ale pomimo tego co dzieje się za oknem, Wasz króliczek ma nadzieję, że wszytko uda się tak jak sobie to zaplanowaliście xoxo
Piątek szykuje się jak na razie bardzo dobrze. 22 marca <3 Mam nadzieję, że urodziny się udadzą pomimo tego, że będą robione u mnie w domu. Oczywiście przyjdą dziadkowie i zaprosiłam jeszcze trzy osoby. Boję się co to będzie jeżeli mój brat też tam ma być, a on ma tendencje do tego, żeby ośmieszać mnie przy moich znajomych, normalnie to się go boję :D.
Czekam na taką wiosnę jak na zdjęciu, aż w sercu się robi cieplej jak się widzi takie słonko i aż czuje się to ciepło. Wiosno przychodź... Tęsknimy za Tobą. ;c
Dobrze, to ja lecę do miasta, paaa xoxo :3

~Alllice